Salon, gabinet, biuro rachunkowe, warsztat, mały sklep. Klienci piszą o różnych porach, posty trzeba wrzucać regularnie, opisy usług same się nie zaktualizują — a doba dalej ma 24 godziny. Agencja kosztuje tyle, co pół etatu. Jest trzecia droga: dobrze ustawione AI i godzina twojej pracy tam, gdzie wcześniej szedł cały wieczór.
Znasz to?
- Posty wrzucasz zrywami — raz na trzy dni, potem cisza na dwa tygodnie, bo między klientami nie ma kiedy.
- Odpowiadasz na te same pytania dziesiąty raz w tygodniu: ceny, terminy, przygotowanie do wizyty, dojazd.
- Wyceny agencji marketingowych oglądałaś i szybko zamknęłaś zakładkę.
- Samodzielne próby z ChatGPT dały teksty tak sztywne, że wstyd było je opublikować.
Co ustawiamy w twojej firmie
- Bank odpowiedzi na pytania klientów. Najczęstsze pytania i gotowe odpowiedzi w twoim tonie — odpisujesz w minutę zamiast układać każdą wiadomość od zera.
- Opisy usług i teksty na stronę. Cennik, opisy zabiegów czy usług, sekcja „najczęstsze pytania" — napisane ludzkim językiem, pod twoich klientów.
- Plan postów na miesiąc. Tematy pod sezon i twoje usługi, gotowe teksty do akceptacji, spójny rytm publikacji zamiast zrywów.
- Sezonowe oferty i przypomnienia. Promocja na święta, wiadomość do stałych klientów, odpowiedź na opinię w Google — szablony, które wypełniasz w dwie minuty.
Jak pracujemy
- Spotkanie 1:1 (60–90 minut, online) — możesz dołączyć z pracownikiem, który ogarnia twoje social media.
- Przed spotkaniem dostajesz krótką ankietę, więc nie tracimy czasu na wstępy i od razu siadamy do twoich materiałów.
- Wszystko ustawiamy na twoich kontach i testujemy na prawdziwych przykładach: dzisiejsza wiadomość od klientki, zaległy post, opis usługi.
- Po spotkaniu dostajesz notatkę z instrukcjami i wszystkimi szablonami. Po dwóch tygodniach krótka rozmowa: co działa, co dokręcić.
Co z tego masz
Godzinę zamiast wieczora na treści. Regularność, której algorytmy i klienci oczekują. Odpowiedzi wysyłane od ręki, a przez to mniej „uciekających" zapytań. I wszystko brzmi jak ty — bo powstaje z twoich tekstów, a każdą treść zatwierdzasz przed publikacją.
„Moi klienci poznają, że to pisała maszyna"
Poznaliby, gdybyś wklejała surowe teksty z czatu — te faktycznie brzmią jak ulotka banku. Dobrze ustawione AI dostaje twoje dotychczasowe posty i wiadomości jako wzór i pisze twoimi słowami. Ostatnie słowo zawsze należy do ciebie: ty czytasz, poprawiasz i klikasz „wyślij". Klienci dostają po prostu szybszą i bardziej dopracowaną wersję ciebie.